W tym samym czasie związał się z ruchem odnowicielskim i w lecie 1922 został przez jego sobór podniesiony do rangi metropolity Moskwy, co było sprzeczne z prawem kanonicznym. Mimo swojego krytycyzmu wobec konserwatywnie nastawionej grupy hierarchów cerkiewnych występował przeciwko represjom wymierzonym w duchowieństwo, domagając się m.in. na łamach oficjalnego organu prasowego odnowicieli, Żywej Cerkwi, ułaskawienia skazanego na śmierć metropolity piotrogrodzkiego Beniamina.

Już w 1923 wszedł w ostre konflikty z innymi liderami Żywej Cerkwi, w tym z Aleksandrem Wwiedeńskim, i stanął na czele własnej organizacji o nazwie Związek Odrodzenia Cerkwi, która stopniowo zrywała wszystkie kontakty z innymi "odnowicielami". W związku z tym został w 1923 pozbawiony godności metropolity. Od tej pory jego grupa, coraz bardziej zamknięta, działała jedynie w Moskwie, Charkowie, Włodzimierzu i Leningradzie. Prowadził parafię w cerkwi byłego Monasteru Zaikonospasskiego w Moskwie, gdzie realizował własne wizje zmienionej liturgii prawosławnej - odprawiał nabożeństwa w języku rosyjskim, zrezygnował z ikonostasu, ołtarz przesunął zaś na środek nawy cerkiewnej.