Władze polskie zadeklarowały, że Żydzi polskiego pochodzenia, na mocy wcześniejszej ustawy nie uznawani już za obywateli polskich, zostaną przyjęci do Polski wyłącznie w okresie do końca października 1938 r.

26 października Gestapo, aby zmieścić się w tym okresie, otrzymało polecenie natychmiastowego aresztowania i deportacji wszystkich polskich Żydów w Niemczech. Deportowani Żydzi w liczbie około 15 tysięcy znaleźli się na granicy polsko-niemieckiej w Zbąszyniu. Z kolei strona polska nie zezwoliła na ich wjazd na teren kraju i cała kilkunastotysięczna grupa deportowanych utknęła tam, nie mogąc ani wrócić, ani pojechać dalej, pilnowana przez dwa kordony wojska. Zostali pozostawieni sami sobie, a tylko nielicznym udało się przedostać do Polski. Nieregularnej pomocy udzielał im w tym czasie Polski Czerwony Krzyż oraz żydowskie organizacje dobroczynne. W tragicznej sytuacji – głodni i bez dachu nad głową – ludzie popadali w obłęd lub odbierali sobie życie.