Wśród deportowanych Żydów znalazła się również najbliższa rodzina Herszela Grynszpana – rodzice, Zendel i Ryfka Grynszpanowie oraz brat Mordechaj z żoną Bertą. 31 października Berta Grynszpan wysłała do Paryża do szwagra pocztówkę opisującą ich trudną sytuację, z prośbą o załatwienie możliwości wyemigrowania do USA. Kartka pocztowa dotarła do Herszla Grynszpana 3 listopada 1938 r.

Zamach thumb|Front hotelu (pałacu) Beauharnais, w którym dokonano zamachu. Fotografia z 1968 r. Rano, 7 listopada, Grynszpan napisał pożegnalną pocztówkę do rodziców, którą schował w kieszeni: Z pomocą Boga. [po hebrajsku] Moi drodzy rodzice, nie mogłem uczynić inaczej, niech Bóg mi przebaczy, serce krwawi kiedy słyszę o tragedii waszej i 12 tysięcy Żydów. Muszę zaprotestować tak, żeby cały świat się dowiedział o moim proteście, i uczynię to. Przebaczcie mi. – Hermann [jego niemieckie imię]Gerald Schwab The Day the Holocaust Began, Praeger, Nowy Jork 1990, .