Z biegiem czasu przybywało wojennych doniesień o tajemniczych światłach, a lotnicy amerykańscy nadali im miano „foo fighter”. Nieznana jest etymologia tej nazwy, ale najprawdopodobniej zapożyczona została z popularnego w końcu lat 30. komiksu „Smokey Stover, the Foo Fighter” – surrealistycznej opowieści o dzielnym strażaku, który co rusz powtarzał, że „gdzie fu tam ogień” (ang. Where's the foo, there's the fire). Słowo „foo” w języku angielskim nie istnieje, a próby wywodzenia go z fr. feu (ogień) lub kung-fu wydają się naciąganeTermin „Kung-fu” pojawił się w Europie i Ameryce w latach 60. XX wieku; przedtem wszystkie sztuki walki określano mianem „Chinese boxing”.. Rysownik Bill Holman, autor komiksu twierdził, że znalazł to słowo na spodzie chińskiej figurkipatrz: http://www.faqs.org/rfcs/rfc3092.html.
Największą zbiorową obserwację odnotowano wczesnym rankiem 25 lutego 1942 roku – nad Los Angeles pojawił się świecący obiekt wielkości (jak podawała miejscowa prasa) sterowca, który wolno przeleciał nad wybrzeżem od Santa Monica do Long Beach. W tym czasie artyleria przeciwlotnicza wystrzeliła w jego stronę kilka tysięcy pocisków. „Obiekt” – doleciawszy do Signal Hill – skręcił najpierw w głąb lądu, a następnie zawrócił i zniknął nad oceanem.