Zjawisko to – obserwowane przez tysiące mieszkańców Los AngelesLos Angeles Times z 25 lutego 1942 r. – nigdy nie zostało wyjaśnione. Wydarzenie to nazwane zostało Nalotem na Zachodnie wybrzeże lub Bitwą o Los Angeles.

28 lutego 1942, tuż przed rozpoczęciem bitwy na Morzu Jawajskim z pokładu ciężkiego krążownika amerykańskiego USS „Houston” dostrzeżono znaczną ilość żółtawych rozbłysków, które oświetlały morze na wiele mil wokół. Nie wiadomo, jak długo trwało to zjawisko, bowiem krążownik wszedł zaraz do bitwy i otrzymał kilka trafień pociskami japońskimi, więc nikt na pokładzie nie śledził już zjawiska.

O godz. 10 rano 12 sierpnia 1942, podczas walk o GuadalcanalRelacja sierż. Stephena J. Bricknera, 1.Dyw., USMC. amerykańscy żołnierze bazujący na wyspie Tulagi ogłosili alarm przeciwlotniczy, dostrzegli oni około 150 świateł, w grupach od 10 do 12, przesuwających się nad wyspą. Żołnierze byli przekonani, że mają do czynienia z bombardowaniem, ale nic takiego nie nastąpiło. Według raportu wywiadu wojskowego żołnierze twierdzili, że obiekty wyglądały jak metaliczne spłaszczone kule, lekko chwiejące się w locie i poruszające się szybciej niż ówczesne samoloty.