W 1979 wycofał się z NSA, ponieważ tak się zadłużył, iż stawiało to pod znakiem zapytania jego wiarygodność.
Zatrzymanie i skazanie Ronalda Peltona jako szpiega było uwieńczeniem akcji, która zaczęła się od podsłuchania 14 stycznia 1980 przez Federalne Biuro Śledcze rozmowy telefonicznej przeprowadzonej z urzędnikiem ambasady Związku Radzieckiego w Waszyngtonie. Rozmówca powiedział radzieckiemu dyplomacie – Zgłaszam się z ...., jestem związany z administracją Stanów Zjednoczonych. Dyplomata odpowiedział – Ach... administracja Stanów Zjednoczonych, może złoży pan nam wizytę. Rozmówca zgodził się przyjść do ambasady następnego dnia wieczorem, po zapadnięciu zmroku. Jednakże 15 stycznia o godzinie 14:32 ponownie zatelefonował do ambasady radzieckiej i zapowiedział swoją wizytę w ciągu 2 minut. Tego FBI się nie spodziewało; mimo że ambasada była pod stałą obserwacją agentów FBI, nie rozpoznano wchodzącego gościa. Ówczesny Dyrektor Centrali Wywiadu (m.in. dyrektor CIA) i były dyrektor Federalnego Biura Śledczego FBI) William Webster powiedział: Widzieliśmy jak wchodzi do środka, widzieliśmy jego plecy, ale nie zaobserwowaliśmy jak stamtąd wychodzi.