Osada na Rusinowej była więc zamieszkiwana w części przez cały rok i było to najdłużej istniejące w Tatrach zimowisko owiec. Mieszkał w nim Wojciech Szyszka do 1954 r.
Po utworzeniu Tatrzańskiego Parku Narodowego uznano, że wypas bydła i owiec na terenie parku stanowi zagrożenie dla roślinności i stopniowo wprowadzono zakaz wypasu. Ostatnie owce wypasał Jan Murzański. Zabudowania osady pasterskiej zostały uznane za obiekty zabytkowe, co nie uchroniło ich od zniszczenia, dewastacji lub pożaru. Inwentaryzacja z 1975 r. wykazała już jedynie 8 budowli pasterskich, w tym 2 szałasy pasterskie (bacówki), 3 szopy inwentarskie i 3 inne budowle. W 1996 r. spłonął szałas Jana Murzańskiego. Obecnie zachowało się w różnym stanie około 6 obiektów. W 1981 r. przywrócono ponownie wypas owiec – do 200 sztuk. Owce wypasa Stanisław Rychtarczyk. W bacówce sprzedawane są w sezonie oscypki i inne wyroby z owczego mleka.
Walery Eljasz-Radzikowski w swoim przewodniku w 1874 r. podaje, że w okolicy Rusinowej Polany straż leśna rozbiła bandę zbójników i zabiła ich herszta. Potwierdzają to ustne przekazy wśród mieszkańców Bukowiny Tatrzańskiej mówiące o zbójniku Stokfiszu zastrzelonym pod Łysą Skałką.
Na polanie tej bywał kardynał Karol Wojtyła.