Dzięki temu, jak również dzięki niezmiernej uczynności i gotowości spieszenia z pomocą pieniężną tym, którzy się o to do niego zwracali i którzy, jak to najczęściej bywa, nie dotrzymywali zaciągniętych zobowiązań, dziś, po 50-letniej mozolnej pracy, pozostał jubilatowi zamiast powoziku „kijek na podpórkę”, i z nim, na wpół zgarbiony, krąży w dalszym ciągu po zaułkach Warszawy. W kolejnym roku został członkiem honorowym Towarzystwa Lekarskiego Warszawskiego. Leczeniem biednych zajmował się do swoich ostatnich dni. Pochowany został na warszawskich Powązkach, a w jego pogrzebie za trumną szły tłumy ubogich mieszkańców miasta. Jego grób nie zachował się.
Przypisy
Bibliografia Piotr Szarejko: Słownik lekarzy polskich XIX wieku. Tom 1. Towarzystwo Lekarskie Warszawskie, Warszawa 1991 s. 170
Kategoria:Absolwenci i studenci Uniwersytetu Jagiellońskiego (okres zaborów) Kategoria:Ludzie urodzeni w Krakowie Kategoria:Polscy lekarze Kategoria:Pochowani na cmentarzu Powązkowskim w Warszawie Antoni Kategoria:Urodzeni w 1826 Kategoria:Zmarli w 1906