w rozmowie Barbary Hollender z Larsem von Trierem: "Antychryst musi być kobietą"..., porównując swoją pracę do namalowania przez Edwarda Muncha, również cierpiącego na depresję, obrazu Krzyk"Antychryst musi być kobietą"....
Film, w swej głównej warstwie psychologiczny, jest pełen wieloznacznych scen i zagadkowych wizji. Pojawiają się odniesienia historyczne (cierpienie kobiet w wiekach dawnych − oskarżenia o czary, palenie czarownic), jeszcze gęstsza jest symbolika baśniowa i religijna: miejsce, do którego przybywają kobieta i mężczyzna, nazywane jest Edenem (w środku ciemnego lasu), zwiastujący śmierć Trzej Żebracy − Ból, Rozpacz i Żal − przywodzą na myśl biblijne motywy cierpienia. Kruk, którego nie można zabić, może symbolizować zło, wejście do lisiej jamy jest przywalone kamieniem, a mężczyzna przysypany wewnątrz ziemią „zmartwychwstaje” − co można uznać za nawiązanie do śmierci i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa.
Nagromadzenie odwołań religijnych, symbolicznych, alegorycznych i historycznych otwiera pole do interpretacji, stąd też recenzje Antychrysta często znacznie różnią się odczytaniem sensu filmu.