Wenger zaangażował się w słowną wojnę z trenerem Chelsea, Jose Mourinho. Mourinho oskarżył Wengera o nieprofesjonalną obsesję na punkcie Chelsea. „On się nas boi” - powiedział Mourinho. „Cały czas powtarza tylko: Chelsea to, Chelsea tamto itp.” Wenger twierdził, że odpowiadał tylko na pytania dziennikarzy odnośnie do Chelsea i nie ma mowy o żadnej obsesji, a Mourinho będzie po prostu lekceważył. Mourinho przeprosił Wengera za nazwanie go podglądaczem, a ten przeprosiny przyjął.

Wenger był zawsze krytycznie nastawiony do innych trenerów z Premiership, którzy zarzucali mu, że jego drużyna gra tak dobrze z powodu dużej liczby obcokrajowców, szczególnie Francuzów, a nie polega on w ogóle na graczach brytyjskich. W tych oskarżeniach przodował trener West Ham United - Alan Pardew. Wenger odpowiedział, że nieważne z jakich krajów pochodzą jego zawodnicy, ważne że dobrze grają. Z kolei Trevor Brooking - dyrektor sportowy do spraw rozwoju - bronił Wengera twierdząc dość specyficznie, że „liga angielska nie jest dla Anglików”. 5 listopada 2006 roku doszło do konfrontacji Wengera i trenera West Ham United, Alana Pardewa. W 89 minucie, gdy West Ham zdobył gola, Pardew popędził w stronę ławki trenerskiej Arsenalu i zaczął celebrować zdobycie bramki.