Samego miasta jednak nie zdobyto, gdyż w szeregach oblegających wybuchła zaraza, której ofiarą padł sam dowódca wyprawy Otto Vilhelm von Königsmarck (1639-1688) zmarły na swym statku.
Uznanie przyniosła mu zręczna obrona Barcelony (maj 1696) przed Francuzami. W pewnym momencie wielodniowych zmagań (1 czerwca) został zaatakowany przez przeważające siły Francuskie samemu dysponując jedynie 2.000 piechoty i 2.500 kawalerii. Wówczas ubiegł atak wrzynając się brawurową szarżą w szeregi kawalerii wroga, którym to czynem zachwycał się kataloński historyk Antonio de Bofarull (1821-1892). Bofarull przyczynił się do powstania legendy o dzielnym darmsztadzkim księciu (El Princep Jordi), przyjacielu Katalończyków i wrogu Francuzów, która jest żywa do dziś.
Od września 1701 do lutego 1702 roku, Georg von Hessen-Darmstadt przebywał w Landgrafstwie. Zawsze był bardzo zżyty z całą swą rodziną. Między wielkim wodzem a landgrafem Ernestem Ludwikiem panowały wzorowe braterskie stosunki, choć pewną niezręczność powodowały wysokie wydatki Georga, który po wyjeździe z Darmstadt odwiedził matkę w Butzbach. Georg poszukiwał w zamku domniemanego skarbu, jaki mieli w nim zakopać poprzedni władcy.