Landgraf nie miał nic przeciwko tym fanaberiom dawno nie widzianego krewnego, zwłaszcza że sam był miłośnikiem tajemnic, chociaż od polowania na skarby przedkładał alchemię.
W lutym Georg pojechał przez Frankfurt do Londynu, by zameldować swą gotowość wzięcia udziału w austriacko-brytyjskiej operacji wojskowej w Hiszpanii. Jako wojskowy reprezentant cesarza Leopolda często rozmawiał z Wilhelmem III, a po jego śmierci wskutek upadku z konia 19 marca 1702 roku, z królową Anną (pan. 1702-1714). Celem miał być Kadyks, gdzie 160 okrętów wyładowało 26 sierpnia 13.800 ludzi. Atak, jak wiemy, nie powiódł się, wojsko brytyjsko-austriacko-holendersko-heskie zaczęło za to plądrować okolice Kadyksu. Książę nie mógł nic na to poradzić, ponieważ w plądrowaniu brał udział nawet jego adiutant Steinwehr. Jednocześnie armia była atakowana przez partyzantów. Doszło wkrótce do ostrej wymiany zdań między Hesem a angielskim dowódcą Jamesem Butlerem 2. księciem Ormonde (1665-1745). Anglik zarzucił swemu sprzymierzeńcowi, że jego przekonanie o prohabsburskim nastawieniu Hiszpanów nie odpowiada prawdzie. W odpowiedzi usłyszał uwagi o niewłaściwym rozdysponowaniu przez Ormonde’a oddziałów szturmujących twierdzę, wskutek czego szturm był bezskuteczny. Angielskie zniechęcenie przeważyło i flota odpłynęła 20 września 1702 roku.