Za tezą Badinter przemawiają też dane przedstawione przez francuskiego historyka Jean-Louis Flandrin’a (Familles. Parenté, maison, sexualité dans l’ancienne société 1976). Część historyków dowodzi jednak, że w okresie omawianym przez Badinter obojętność nie była jedynym sposobem traktowania dzieci, wskazując wiele przejawów czułości i troski o dzieci (np. dużą częstotliwość wotów i modlitw o uzdrowienie małych dzieci, składanych w kościołach całej Europy).
W książce XY: tożsamość mężczyzny przedstawiła koncepcję męskiego androgynizmu. Badinter, w opozycji do Freudowskiej koncepcji pierwotnej męskości, uznaje, że męskość jest wtórna w stosunku do kobiecości, która jest pierwotna i naturalna. Tożsamość mężczyzny jest bardziej skomplikowana, gdyż musi być dopiero wytworzona, podczas gdy tożsamość kobieca jest dana. Chłopiec, który jest z natury „kobiecy”, rozwija swoją tożsamość płciową poprzez negację i odrzucenie. Musi on rozwinąć swoją płciową odrębność poprzez trzykrotne zaprzeczenie: po pierwsze, że nie jest kobietą, po drugie – dzieckiem, i po trzecie – homoseksualistą. Zdaniem Badinter mężczyzna powinien wybrać drogę androgynizmu, który oznacza swobodne przemieszczanie się pomiędzy kobiecością i męskością. Ma mu to dać pogodzenie się i harmonię z samym sobą oraz stabilną tożsamość.