Gdy protagonista wraca do swojego mieszkania, zastaje je w zgliszczach. Ogień, który wybuchł w położonej niżej aptece, rozprzestrzenił się na inne partie budynku. Ratuje on jednak swój dobytek i przenosi się do nowego domu, leżącego bezpośrednio naprzeciw posiadłości Spalanzaniego. Dostrzega Olimpię, która całymi dniami siedzi w pokoju i zdaje się spoglądać w jego kierunku. Podziwia on jej piękno, przez co jego ciekawość przybiera na sile. Całkowicie niespodziewanie wizytę składa mu Coppola, od którego Natanael odkupuje lunetę i którą ten używa do obserwacji Olimpii. Odkrywa natychmiast jej „niebiańskie piękno” i stoi niczym zaczarowany przy oknie. Gdy Coppola znika wydając głośny śmiech, Natanaelowi towarzyszy dziwne przeszywające uczucie, które jednak tłumaczy faktem zakupu lunety po wygórowanej cenie.