Aby znaleźć zależność oporu próbki od temperatury stosuje się rachunek zaburzeń (odpowiednio oblicza się macierz przejścia, a z niej czas relaksacji rozpraszanych elektronów potrzebny do wyznaczenia oporu). W pierwszym rzędzie rachunku zaburzeń otrzymuje się brak zależności oporu od temperatury, natomiast w drugim rzędzie, jak pokazał w 1964 roku Kondo, otrzymujemy logarytmiczną rozbieżność oporu dla temperatury dążącej do zera. Oczywiste jest, że ten niefizyczny wynik jest niepoprawny dla temperatur bliskich zera, gdzie energia zaburzenia, wynikająca z hamiltonianu Kondo, jest zbyt duża dla stosowania rachunku zaburzeń. Niemniej jednak wynik otrzymany przez Kondo poprawnie odwzorowuje występowanie minimum oporu, oraz zależność oporu od temperatury w okolicach temperatury Kondo.
Rozwiązaniem problemu z otrzymywaną w drugim rzędzie rachunku zaburzeń logarytmiczną rozbieżnością dla niskich temperatur jest zastosowanie teorii grupy renormalizacji, zaproponowanej przez Kennetha G. Wilson.