Był jednym z głównych donatariuszy kościoła w Ejsymontach Wielkich, o czym zapis w testamencie złożonym w Sądzie Ziemskim Grodzieńskim z 26 maja 1811, aktykowanego 12 maja 1812. Sławne było jego wystąpienie na sejmiku grodzieńskim 14 lutego 1792 roku, gdzie wyrażał całe doświadczenie i cały patriotyzm rodu ejsmontowskiego:

(…) Słowem w Zygmuncie Auguście tron dziedziczny straciwszy, nieszczęśliwych skutków w elekcji doznawali. W ten czas my sławę i związki w Europie straciwszy, dali łatwo możnowładctwu przystęp. Od tego czasu zasmakowawszy w niepodległości prawu, stopniami przyszli, że nas pod przemoc swą podgarnęli, prawa podeptali, a zamiarom swym pomocne pozostawili, za którym nierządem przyszliśmy na wzgardę u narodów, w jakiej zostawaliśmy. (…) Słodki jest dom Ojczyzny, a Ojczyzny rządnej, w której najrozumniejszy jest zbiór praw i onych bezwzględna ekzekucyja. (…). Te to prawo znikczemnione, co nadawało, co nadawało moc jednej osobie sądzenia, subalterów kredensowania i prawo miecza. Te trzy najpotężniejsze w świecie władze niech ma człowiek?