Dobry, zły i brzydki kończy się mitycznym wręcz pojedynkiem trójki rewolwerowców na cmentarzu.

Podsumowanie całego dorobku trylogii podjął Leone w filmie Pewnego razu na Dzikim Zachodzie (1968), łączącym klasyczny dla filmów hollywoodzkich motyw budowy kolei z postacią tajemniczego rewolwerowca żądnego zemsty za śmierć brata (Charles Bronson) i jego głównego antagonisty (Henry Fonda). Innymi gwiazdami byli Jason Robards i Claudia Cardinale. Film zawierał ironiczne odwołania do amerykańskich westernów (między innymi W samo południe), jednocześnie mitologizując toposy typowe dla gatunku (pojedynek przy wtórze harmonijki). Początkowo ignorowany, Pewnego razu na Dzikim Zachodzie stał się filmem uznawanym przez część amerykańskich krytyków za jeden z najlepszych westernów w historii.

Inne wybrane dzieła mały|Franco Nero w filmie Django (1966) Ironiczny wobec klasycznych motywów westernowych styl Leone rozpowszechnił się wśród innych twórców. Na twórczości Leone było opartych wielu włoskich reżyserów, którzy posuwali się do parodii nie tylko hollywoodzkich filmów kowbojskich, ale też twórczości inicjatora nurtu.