Późniejsi krytycy dostrzegali w drugim westernie Leone ponadprzeciętnie zrealizowany film, który przełamał kolejne konwencje klasycznego kina kowbojskiego, z operową niemal muzyką Morricone oraz licznymi zbliżeniami. Sławę dzięki niemu zyskał Van Cleef, który wziął udział w kilkunastu innych włoskich westernach.

W 1966 roku Leone zamknął dolarową trylogię, kręcąc film Dobry, zły i brzydki osadzony w realiach wojny secesyjnej, którego bohaterami była trójka rzezimieszków o odmiennych charakterach (Clint Eastwood, Eli Wallach, Lee Van Cleef), poszukujących skarbca ze złotem. Było to najdroższe dzieło z trylogii, sfinansowane przy udziale wytwórni United Artists, którego budżet wynosił 1 200 000 dolarów amerykańskich, Film zawierał czarny humor, spektakularną akcję i finałową scenę pojedynku trzech bohaterów na cmentarzu. Podobnie jak poprzednie filmy Leone, Dobry, zły i brzydki odniósł sukces komercyjny, zarabiając 3,5 miliona lirów w kraju oraz ponad 25 milionów dolarów w Stanach Zjednoczonych. Otrzymał natomiast negatywne recenzje od krytyków amerykańskich, którzy zarzucali mu marną fabułę, aczkolwiek chwalili stronę wizualną.