Co do niedotrzymywaniu sojuszy i przysiąg lud mógł zrzucać winę na wnioskodawcę i poddającemu pod głosowanie. Pozostali mogli mówić, że ich nie było na zatwierdzaniu umowy przed Zgromadzeniem. Ateńczycy, w przeciwieństwie do jednostek, zabraniali wyszydzać lud w komediach. Darzyli sympatią ludzi sympatyzującymi z nimi, nawet niegodziwych. Wybaczyłem im demokrację, ponieważ działali w swoim interesie. W państwie demokratycznym łatwo uchodziły płazem czyny niesprawiedliweUstrój Ateńczyków, przekł. A. Rodziewicz, [w:] Rodziewicz A., Ustrój Ateńczyków i jego nieznany autor, „Meander” 61 (2006), s. 207-210..
Część 3 Nie pochwalał sposobu funkcjonowania ustroju ateńskiego. Skoro mieli demokrację, dobrze posługiwali się tą odmianą ustroju. Obcokrajowcy zarzucali Ateńczykom niemożność załatwienia swoich interesów w urzędach, nawet przez rok. Wynikało to z nadmiaru spraw. Jak mogli się z tym uporać, skoro obchodzili najwięcej świąt w świecie greckim, rozstrzygali wiele procesów prywatnych, skarg, sprawozdań. Rada natomiast dyskutowała o wojnie, zdobywaniu pieniędzy, legislacji, sprawach sojuszników, przyjmowała daniny oraz nadzorowała stocznie i święte przybytki. Zgadzał się, że za pieniądze załatwiało się dużo spraw na Radzie lub Zgromadzeniu. Wiedział jednak, że państwo nie może obsłużyć wszystkich petentów.