Według innych wyjaśnień Czernickiej listy miały być przechowywane w Australii lub u jej ciotki w Stanach Zjednoczonych.
Autentyczność historii opowiadanych przez Czernicką jest o tyle wątpliwa, iż twierdziła ona, że w posiadanie listów weszła przez znajomość z rodziną Komarów (którzy mieli być spokrewnieni z Potocką). Rodzina, o której mówiła Czernicka, przez około 300 lat nie miała żadnych (nie licząc wspólnego nazwiska) powiązań z rodziną, w której urodziła się Potocka. Żyli także w całkiem innej części kraju. Co więcej, potomkowie Potockiej praktycznie całkowicie wymarli, a jej dziedziczki (którymi były hrabina Aleksandrówna Tyszkiewiczówna z Komarów oraz hrabina Róża Raczyńska z Potockich) nie miały pojęcia o istnieniu owej korespondencji.
Paulina Czernicka Nagłośnienie sprawy „odnalezionego” zbioru spowodowało również zainteresowanie osobą samej Czernickiej. Z relacji ludzi, którzy znali ją osobiście wynika, iż była kobietą z zaburzeniami psychicznymi o skłonnościach psychopatycznych, którą dotknęły też nieszczęścia w sprawach uczuciowych. Jej matka oraz obaj bracia popełnili samobójstwo. Sama Czernicka odebrała sobie życie w 1949 (przypadała wtedy setna rocznica śmierci Chopina).