Niemiecki zespół płynął kontrkursem po lewej burcie Brytyjczyków i już od 1:38 Niemcy widzieli brytyjskie okręty. O 1:46 torpedowce wystrzeliły 24 torpedy, po czym zaczęły się oddalać, zmieniając kurs na południe i dalej na wschód, nie otwierając przy tym ognia (torped nie odpalił jedynie T25, z powodu małego doświadczenia oficera torpedowego, przeniesionego z Luftwaffe). Brytyjskie okręty przygotowywały się do otwarcia ognia, lecz około 1:52 „Charybdis” został trafiony w lewą burtę dwoma torpedami z T23 i T27 Jürgen Rohwer, Chronik des Seekrieges 1939-1945 [dostęp 29-3-10], które zniszczyły kotłownię i maszynownię i spowodowały duży przechył. Okręt został opuszczony przez załogę, po czym ok. 2:30 zatonął. Trafiony torpedą T22, która oderwała dziobową część okrętu, został także niszczyciel eskortowy „Limbourne”. Torped natomiast uniknęły „Grenville” i „Wensleydale”. Szyk brytyjskiego zespołu załamał się na skutek uników i zapanował chaos, tym bardziej, że drugim w kolejności dowodzenia okrętem był „Limbourne”, z którego nie przekazywano żadnych rozkazów, a jego dowódca kmdr Walther Phipps był ranny. Dopiero po dłuższym czasie dowodzenie zespołem objął kpt mar. Roger Hill na „Grenville”. Z powodu braku ostrzału przez Niemców, dowódcy niszczycieli sądzili, że sprawcami ataku były kutry torpedowe.