Masakra jeńców przy ul. Dworkowej Dwie duże grupy powstańców po wielogodzinnym błąkaniu się w labiryncie kanałów zawróciły na Mokotów i 27 września w okolicach godziny 10:00 znalazły się pod terenem kontrolowanym przez wroga. Niemcy zauważyli ruch w kanałach i zagrozili, że zaczną wrzucać do nich granaty i karbid. W dodatku poziom wody zaczął się podnosić. W tej sytuacji część żołnierzy AK wysunęła przez właz białe chustki.
Pierwsza grupa powstańców, w której znalazło się od kilkudziesięciu do 150 osób, wyszła przez właz położony między domami nr 1 i 3 na ulicy DworkowejNa zdjęciach wykonanych przez Niemców podczas wyciągania powstańców z kanału widnieją tory tramwajowe, co budzi wątpliwości, czy obrońcy Mokotowa rzeczywiście wyszli włazami przy ul. Dworkowej – linia tramwajowa nie biegła bowiem przez tę boczną uliczkę. Tory znajdowały się natomiast na sąsiedniej ulicy Puławskiej.. Pierwszy powstaniec, który wyszedł na powierzchnie został zastrzelony przez Niemców. Wielu innych pobito. Wszystkich Polaków, którzy wyszli z kanałów zrewidowano i ograbiono, a następnie zaprowadzono pod znajdującą się przy ul. Dworkowej komendę żandarmerii na powiat warszawski.