Po południu porucznicy Sablik i Wayda wykryli długą kolumnę zgrupowania pancerno-motorowego maszerującego w kierunku na Limanową i Nowy Sącz. Rozpoznania sytuacji na styku z Armią „Łódź” dokonali por. Raczyński z ppor. Hirszem. Wszystkie załogi wróciły do bazy. 6 września o 6.30 na rozpoznanie wystartował por. Rewkowicz z ppor. Hirszem. dowódca eskadry relacjonował lot w sposób następujący:
Tego dnia załoga por. Sablika rozpoznała duże oddziały czołgów i samochodów niemieckich w pobliżu Skały, a por. Wayda z kpr. Bednarskim ustalał sytuację w rejonie Krakowa. 7 września w rejonie Sandomierza rozpoznanie prowadziła załoga por. Raczyńskiego. Wykryto liczne oddziały niemieckie. Po południu eskadra otrzymała rozkaz przeniesienia się na lotnisko Werynia. Dla dalszej współpracy ze sztabem armii pozostali w Kszczonowie obserwatorzy: Czupryk, Sablik, Walczak i Małynicz oraz piloci: Bujak, Sulikowski i Korepta. Lotnicy mieli do dyspozycji 2 „Czaple”. Z lotniska Kszczonów wykonano trzy zadania: por. Sablik i ppor. Małynicz dwa loty. Po wykonaniu zadania ich „Czaple” wylądowały w Szczucinie.