Pozostawał on tam przez kilka dni w pogotowiu bojowym, a po przyjęciu przez stronę litewską polskiego ultimatum, powrócił do Lwowa.
Od kwietnia do czerwca 1938 dywizjon szkolił się na obszarze południowo-wschodniej Polski. Personel lotniczy doskonalił swoje umiejętności lotnicze na kilka sposobów. Umiejętności strzeleckie lotnicy ćwiczyli strzelając do tarcz ustawionych na ziemi, które swoim kształtem przypominały sylwetkę samolotu. Dywizjon mógł odbywać takie strzelania na odległych od Lwowa poligonach w Nadwórnej lub Powórsku. Strzelanie do samolotów ćwiczono w czasie treningowych walk powietrznych z użyciem fotokarabinu. Inne ćwiczenie polegało na tym, że pilot wyrzucał mały spadochron, a następnie, po jego rozwinięciu, wykonywał szybki zwrot w jego kierunku i próbował go uchwycić w celownik, co było rejestrowane przez fotokarabin. Ukoronowaniem ćwiczeń było strzelanie z ostrej amunicji do rękawa holowanego przez inny samolot – rękawa „H”. Bardzo ważnym elementem treningu była akrobacja lotnicza oraz szkolne walki powietrzne. Piloci ćwiczyli walki parą lub większymi grupami. Wyniki były rejestrowane na fotokarabinach i analizowane po lotach. Trenowano również ataki na samoloty eskadr liniowych.