1 września o świcie II/36 pluton odleciał na lotnisko Śnieciska. Dowódca eskadry udał się do Śremu na odprawę u dowódcy Wielkopolskiej BK. Tam otrzymał zadanie stwierdzić, czy w rejonie Rawicza Niemcy przekroczyli granicę. Zadanie wykonała załoga w składzie: por. obs. Jan Wajda i ppor. Kazimierz Rutkowski. Wynik był negatywny. Z podobnym zadaniem wystartowały kolejne załogi: por. obs. Franciszek Tarczyński z kpr. pil. Franciszkiem Andrzejewskim polecieli w rejon Poznań–Zbąszyń, a por. obs. Jan Czarkowski z kpr. Stanisławem Antonowiczem na kierunek Leszno i Bojanowo. Nieprzyjaciel nie przejawiał prawie żadnej ofensywnej działalności. W tym czasie załogi I/36 plutonu: por. obs. Eugeniusz Dybczak i sierż. pil.Stanisław Simiński prowadziły rozpoznanie w rejonie Poznania, a por. obs. Jan Szyszko ze st. sierż. pil. Maksymilianem Kowalewskim w rejonie Szamotuł. Tu też nie wykryto większych sił nieprzyjaciela. 2 września załogi wykonywały podobne zadania. Por. obs. Jan Wajda i ppor. pil. Kazimierzem Rutkowski polecieli w rejon Wschowa–Góra–Wąsocz, stwierdzając, że drogi zatarasowane są uciekinierami podążającymi na wschód. 3 września załogi por. Eugeniusza Dybczaka i ppor. Henryka Szopińskiego rozpoznawały na korzyść dowódcy Podolskiej Brygady Kawalerii na kierunku Oborniki–Szamotuły–Poznań–Zbąszyń–Wronki.