Zatrzymał ją rękoma Winkler, za co sędzia jugosłowiański Branko Tesanic podyktował rzut karny, który wykorzystał Trölitsch. Ostatni gol w meczu strzelił stoper niemieckiej drużyny Giessner0:3 w Lipsku do odrobienia/Rezerwowy Szczęsny zawinił 2 bramki Sport nr 69, Katowice 1965.
Rewanżowe spotkanie rozegrane zostało w Bytomiu. Na stadion udało się 20 tysięcy widzów, a mecz sędziował sędzia Heimann ze Szwajcarii. Przez pierwsze dwadzieścia minut obrona bytomska popełniła dwa poważne błędy. Najpierw Engelhardt znalazł się sam na sam z Szymkowiakiem, kilka minut później Franke był bliski zdobycia bramki, ale bez konsekwencji. W 20 minucie Löwe ograł Winklera i strzelił gol dla Niemców. Trzy minuty później Banaś trafił piłką Franke na polu karnym i tak padła pierwsza bramka dla Polonii. W 32 minucie Liberda został sfaulowany na polu karnym przez Giessnera, a rzut karny wykorzystał Grzegorczyk. Na cztery minuty przed przerwą Jerzy Jóźwiak podwyższył prowadzenie bytomian na 3:1. Na początku drugiej połowy gra się wyrównała. W 70 minucie Grzegorczyk rozegrał szybką akcję, podał do Banasia, a ten doprowadził do stanu remisowego. W ostatnich minutach SC Lipsk próbowało jeszcze rozstrzygnąć spotkanie na swoją korzyść, jednak w 88 minucie Pogrzeba przejął dośrodkowanie Banasia i strzelił piątą bramkę dla Polonii.