Rewanż w Bytomiu oglądało 12 tysięcy osób. W pierwszej połowie nie padły żadne bramki, a pod jej koniec Walter Winkler doznał kontuzji i musiał opuścić boisko i od początku drugiej części zastąpił go Gulba. Belgowie zaatakowali skutecznie tuż po przewie i strzałem z 25 metrów Szymkowiaka pokonał Latamene. Od tego momentu drużyna polska częściej atakowała i w 51 minucie przyniosło to efekt w postaci bramki Liberdy. Później w 62 minucie stan dwumeczu wyrównał Pogrzeba i w 74 minucie ten sam zawodnik wyprowadził Polonię na prowadzenieLiberda i Orzechowski w popisowych rolach Sport nr 51, Katowice 1965. Wynik nie zmienił się do końca spotkania i drużyna bytomska drugi raz z rzędu awansowała do finału Pucharu Lata.
Pierwszy mecz finału rozegrany został na Stadionie Centralnym w Lipsku. Poloniści przyjechali z niedysponowanym Szymkowiakiem, który w meczu ligowym z Unią Racibórz nabawił się kontuzji. Zastąpił go rezerwowy bramkarz – Szczęsny. Rywale – drużyna SC Lipsk mieli być agresywnie kryci, a poloniści mieli zwalniać grę i kontratakować. W pierwszych minutach piłkarze bytomscy wypełniali swoje zadania, ale w 18 minucie Engelhardt podał do Frenzla, a ten strzelił z kilku metrów i zdobył bramkę. Drugą bramkę Niemcy zdobyli po błędzie Szczęsnego, który wybiegł z bramki, co wykorzystał Franke kierując piłkę do pustej bramki.