Wiosną 1939 nasiliły się loty niemieckich samolotów rozpoznawczych Dornier Do 17 w polskiej przestrzeni powietrznej. Dywizjon wystawił klucz alarmowy złożony z pilotów PZL P.11 w celu przechwytywania niemieckich maszyn. Mimo kilku startów alarmowych, pilotom 152 eskadry nie udało się nigdy przechwycić Dornierów. W końcu czerwca 1939 do jednostki przybyła grupa pilotów, absolwentów SPL w Dęblinie, Szkoły Podoficerskiej Lotnictwa dla Małoletnich w Krośnie oraz podchorążych rezerwy. W dywizjonie mieli odbyć praktykę i przerobić program wyszkolenia myśliwskiego. Program przewidywał loty bez widoczności, loty w szyku, treningowe walki powietrzne, strzelanie do rękawa „H” itd. Większość z nowo przybyłych lotników przydzielono do 151 eskadry myśliwskiej. Część była również szkolona na PZL P.11c w 152 eskadrze. Nie wszyscy lotnicy ukończyli pełny program szkolenia myśliwskiego. Dlatego też dowódcy eskadr nie wysyłali ich na loty bojowe w czasie walk we wrześniu 1939. W końcu lipca do jednostki przydzielono na praktykę dwóch kolejnych podchorążych pilotów ostatniego rocznika Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie. Etatowi lotnicy dywizjonu również odbywali ćwiczenia w powietrzu w zmniejszonej liczbie godzin. Liczba lotów w stosunku do poprzedniego roku spadła ze względu na ograniczone środki finansowe.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — III/5 dywizjon myśliwski · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.