Dowództwo chciało również w ten sposób oszczędzić silniki samolotów. Latem 1939 lotnicy dywizjonu odbyli ostatnią szkołę ognia na poligonie Pohulanka. W sierpniu liczba lotów jeszcze bardziej spadła z powodu braku paliwa. Tuż przed wybuchem wojny w trzech samolotach PZL P.7 151 eskadry wymieniono przestarzałe i zacinające się karabiny maszynowe Vickers E na karabiny maszynowe PWU wz. 33. Na lotnisku wykopano rowy przeciwlotnicze. Tok szkolenia oraz letnie urlopy przerwała ogłoszona 24 sierpnia 1939 o 4.30 mobilizacja lotnictwa.

Mobilizacja i przegrupowanie w strefę działań Mobilizacja dywizjonu została przeprowadzona na macierzystym lotnisku Porubanek. Major Edward Więckowski tak opisał mobilizację swojej jednostki:

Po ogłoszeniu mobilizacji zaczęto ściągać personel lotniczy i techniczny z kwater. Technicy załadowali amunicję oraz zatankowali samoloty. Jeszcze 24 sierpnia eskadry dywizjony odleciały na lotnisko Jaszuny. Lądując na lotnisku alarmowym, dowódca dywizjonu wyłamał lewą goleń podwozia w swoim samolocie PZL P.11c. Maszyna została odesłana do Wilna celem naprawy. W tym samym czasie samolot oficera taktycznego poddany był przeglądowi okresowemu realizowanemu w parku 5 pułku lotniczego. Oba samoloty nie dotarły już do dywizjonu.