Kampania wrześniowa thumb 1 września 1939 r. personel latający czekał przy samolotach od 4:00. Wszyscy oczekiwali wiadomości z dowództwa Brygady Pościgowej. Telefon odebrał dowódca III/1 dywizjonu myśliwskiego. Po chwili odłożył słuchawkę ogłaszając alarm i odprawę wyznaczonych do lotu pilotów. Wszyscy zrozumieli, że wybuch wojny stał się faktem.

Kiedy wystrzelono żółtą rakietę, sygnał do startu, 10 P.11c ze 111 eskadry wraz z kluczami bratniej 112 eskadry samoloty skierowały się pod dowództwem kpt. pil. Krasnodębskiego w stronę Legionowa, gdzie spotkały się z IV/1 dywizjonem myśliwskim, aby wspólnie zagrodzić niemieckim eskadrom drogę do stolicy. Do starcia z nieprzyjacielem doszło w rejonie Bugo-Narwi. Od Prus Wschodnich raz po raz napływały w zwartych szykach bombowe zespoły Luftwaffe, osłaniane przez dwusilnikowe myśliwce Bf 110. W wyniku walki z ponad 80-samolotową wyprawą bombową, niemieckie załogi zrzucały chaotycznie bomby na podmodlińskie łąki i atakowane przez Polaków zawracały do baz. Po polskiej stronie uszkodzona została maszyna ppor. pil. Palusińskiego, który w pojedynkę zaatakował grupę Dornierów, zestrzeliwując jednego na pewno, a drugiego prawdopodobnie. Został osaczony przez niemieckich pilotów i mocno postrzelany.