Samolot latał kilka godzin nad terenem opanowanym już przez Niemców. W tym czasie, na bombardowanie oddziałów pancernych i zmotoryzowanych w rejon Białego Dworu, poleciał klucz kpt. obs. Skibińskiego. Po skutecznym bombardowaniu załogi wróciły bez strat na lotnisko. 6 września załoga pchor. obs. Aduckiewicza szukała w rejonie Radomsko–Łódź niemieckich kolumn pancernych. W locie powrotnym lądowano przymusowo w pobliżu lotniska. Na południe od Kielc wystartowała załoga ppor. obs. Pietrasika. Po wykonaniu zadania wróciła na lotnisko. Po południu w rejon Ciechanowa wystartowała załoga por. obs. Przelaskowskiego. Podczas wykonywania zadania dostała się w ogień artylerii przeciwlotniczej nieprzyjaciela, wychodząc szczęśliwie z opresji i przywożąc cenne wiadomości o ruchach dużych oddziałów niemieckich w obszarze Ciechanów–Przasnysz oraz Pułtusk. O 17.00 dowódca eskadry, pozostając bez łączności ze sztabem Brygady Bombowej oraz mając istotne braki w zaopatrzeniu, osobiście poleciał do Warszawy. 7 września około 10.00 powrócił kpt. Skibiński i nakazał starty dwóch samolotów. Na rozpoznanie obszaru łódzkiego poleciały załogi pchor. obs. Siwca i pchor. obs. Ciołka. Pierwsza załoga po wykonaniu zadania lądowała w Maryninie. Natomiast lot załogi pchor. Ciołka według relacji pchor.