Siwiec ze stanowiska OPL lotniska ostrzelał celnymi seriami nieprzyjacielski samolot zapalając go i zmuszając do lądowania 4 km od lotniska. Czterech niemieckich lotników zostało wziętych do niewoli.
Rano 9 września załoga ppor. obs. Pietrasika poleciała na rozpoznanie w rejon Kałuszyna. Zaatakowana przez 3 Messerschmitty, wróciła szczęśliwie na lotnisko. Niedługo potem nad lądowiskiem 55 eskadry ukazało się kilka kluczy bombowców Luftwaffe bombardujących szosę Radzyń Podlaski–Międzyrzec i miasteczko Radzyń. Po pierwszym nalocie wystartował klucz eskadry na bombardowanie niemieckich zgrupowań pancerno-motorowych w rejonie Sokołowa Podlaskiego. Zbombardowano kolumnę pancerną w marszu na Drohiczyn i zaatakowano bombami oddziały na szosie Sokołów–Drohiczyn w silnym ogniu OPL naziemnej. W południe Dorniery 17 usiłowały zbombardować lotnisko eskadry. Bomby spadły na ściernisko oraz na teren folwarków Gubernia i Marynin nie wyrządzając większych szkód. Dowódca brygady nakazał przesunięcie jednostki na lotnisko Marianów pod Łukowem. Rzut powietrzny miał odlecieć następnego dnia rano do Marianowa, by wspólnie z załogami II dywizjonu wykonać bombardowanie i wrócić do Nosowa. Natomiast transport kołowy miał odjechać nocą do Nosowa w 3 grupach dowodzonych przez por. por. Lisińskiego i Przelaskowskiego oraz ppor.