1 września we wczesnych godzinach rannych dowódca dywizjonu na zbiórce personelu potwierdził rozpoczęcie wojny polsko-niemieckiej. Nastąpiła zmiana numeracji eskadry na 5 eskadrę bombową lekką. 2 września na rozpoznanie celu polecieli ppor. obs. Stangret, kpr. pil. Nowakowski i st. szer. strz. Dzięgiel. Załoga wykryła długie kolumny pancerne na szosach Kłobuck–Częstochowa i Herby–Częstochowa. Złożono meldunek dowódcy dywizjonu i zrzucono bomby. W międzyczasie na przesłonięte mgłą lotnisko spadło kilka bomb, raniąc odłamkami podoficera i lekko uszkadzając statecznik „Karasia”. O 11.00 startowało 8 załóg eskadry. Dwa zgrupowania polskich samolotów skierowały się w rejon awizowanego celu. Podczas lotu polskie samoloty były ostrzeliwane przez własną artylerię przeciwlotniczą. Z przestrzelonym zbiornikiem lądowała w rejonie Radomia załoga pchor. Kaniewskiego. Pozostałe „Karasie” dotarły nad cel, zrzucając bomby i ostrzeliwując z lotu niskiego kryjące się pod drzewami grupki żołnierzy Wehrmachtu. Pierwsze zadanie bojowe okupiono ciężkimi stratami w załogach i samolotach. Zaraz po wylądowaniu wszystkie sprawne samoloty eskadry odleciały na lotnisko zapasowe Franopol. Pod nieobecność kpt. Piotrowskiego dowództwo eskadry objął por. obs. Werbowski.