8 września załoga: pchor. obs. Wojtal, pchor. pil. Dziubiński i kpr. strz. Wolny wystartowała na rozpoznanie i zbombardowanie niemieckich oddziałów pancerno-motorowych. Po zakończeniu zadania należało zrzucić meldunek na lotnisku Okęcie. Załoga wykryła i rozpoznała zmotoryzowane oddziały niemieckie w marszu na Wyszków. Przy wejściu na kurs bojowy „Karaś" pchor. Wojtala został zaatakowany przez Messerschmitta 110. Samolot zapalił się, a poparzona załoga wyskoczyła na spadochronach w pobliżu Jadowa. Pierwszej pomocy udzielił personel II/53 plutonu, stacjonujący na lotnisku Stara Wieś. Ciężko rannego kpr. Wolnego ulokowano w szpitalu, a obaj podchorążowie wrócili następnego dnia do jednostki. Z bombardowania kolumny pancernej nie powróciła załoga pchor. obs. Wyciśloka z kpr. pil. Paleckim i kpr. strz. Chromym. W godzinach popołudniowych 2 klucze Dornierów usiłowały zbombardować lotnisko Marianów. Bombardowanie okazało się niecelne.

9 września załoga ppor. obs. Duchnickiego rozpoznała ruchy wojsk własnych i nieprzyjaciela w rejonie Kutno–Łowicz–Rawa Mazowiecka, a pchor. obs. Stutzmann z kpr. pil. Mudrym i kpr. strz. Gwoździem, rozpoznawali obszar Końskie–Warszawa–Radom. Stwierdzono duże zgrupowanie piechoty i czołgów na postoju w Odrzywole. Do eskadry powrócił lekko ranny plut.