Sawlewicza meldując, że rzutu kołowego nie ma już w Ułężu, a pole wzlotów jest zdewastowane bombardowaniami. Wobec takiej sytuacji przesunięcie do Ułęża odwołano. W tym czasie samolot por. Matyska bombardował niemieckie oddziały zmotoryzowane pod Łańcutem. Pociski obrony przeciwlotniczej uszkodziły dętkę koła samolotu. Pilot wylądował w Ułężu, gdzie czekał aż do 11 września na wymianę uszkodzonego koła. 9 września eskadra zadań bojowych nie wykonywała. 10 września rano przybył do Gnojna rzut kołowy eskadry. Około 11.00 wystartowały dwie załogi eskadry z zadaniem rozpoznania rejonów: Jaworów, Przemyśl, Jasło, Przeworsk i Jarosław. Wykryto kolumny zmotoryzowane na szosach Radymno Jaworów i Przeworsk-Rzeszów. Ze względu na przegląd techniczny samolotów, na bombardowanie poleciała jedynie załoga por. Sawlewicza.