Zdaniem Olszewskiego ów kontrast pokazuje „metaforyczny portret współczesnej sobie [reżyserowi] Polski”.
Sheila Skaff pisała natomiast w retrospektywnej książce z 2008 roku, iż „dobrze wykreowane postacie sprawiają, że jest to jeden z najbardziej podziwianych i naśladowanych filmów przedwojennej Polski”. Zdaniem Skaff, na przykładzie takich filmów jak Dziewczęta z Nowolipek i Granica, Lejtes ujawnia „wyjątkową zdolność do tworzenia szeregu kobiecych postaci różniących się postawami i pragnieniami, ale połączonych złożonością i głębią ich osobowości”. Ewelina Wejbert-Wąsiewicz wskazywała Granicę Lejtesa jako jeden z pierwszych polskich filmów poruszających wątek niechcianej ciąży i aborcji. Wojciech Otto z kolei wymieniał Granicę wśród ledwie kilku filmów o ambicjach artystycznych w międzywojennej Polsce, obok Legionu ulicy (1932) Aleksandra Forda, Ludzi Wisły (1938) Forda i Jerzego Zarzyckiego (1938), Przebudzenia (1934) Forda i Jana Nowiny-Przybylskiego oraz Strachów (1938) Eugeniusza Cękalskiego i Karola Szołowskiego.
Joanna Preizner podsumowywała, że tak jak Dziewczęta z Nowolipek, Granica „w przeciwieństwie do wielu produkcji z tego okresu […] mówiła o konkretnych problemach, odwoływała się do doświadczeń znanych niemal każdemu”.