15 sierpnia 1932 sąd wykluczył Littena zarówno jako obrońcę, jak i oskarżyciela posiłkowego z powodu „niepohamowanego rozprzestrzeniania politycznej propagandy partyjnej w trakcie procesu”Wolne tłumaczenie z jęz. niem.: hemmungslose parteipolitische Propaganda im Prozeß entfaltet.. Decyzja to została uchylona przez Sąd Najwyższy (), jednak proces nie mógł się dalej toczyć, ponieważ przewodniczący składu sędziowskiego i sprawozdawca uznali swoją stronniczość w sprawie. Wkrótce potem kolejny skład sędziowski ponownie odsunął Littena od sprawy – w uzasadnieniu podano, że wywierał on nacisk na świadków. Tym razem Sąd Najwyższy podtrzymał decyzję, dodając, że prowadzenie przez obronę własnego śledztwa podczas postępowania głównego jest niedopuszczalne. Rozstrzygnięcie to wzburzyło środowisko prawnicze w Berlinie, które wszczęło protest w tej sprawie.

Litten stał się celem ataków prasy nazistowskiej, która nazywała go m.in. „obrońcą czerwonych morderców” (). Czerwona Pomoc zorganizowała mu ochronę.