Incydent polsko-litewski w 1919 roku W lipcu 1919 roku w Mereczu doszło do antypolskiego incydentu. Sołtys o nazwisku Janulis oraz jego syn otrzymali od litewskich władz karę po 25 uderzeń stemplem na gołe ciało za to, że otwarcie deklarowali narodowość polską. Wyrok został wykonany naprzeciwko okien plebanii miejscowej parafii katolickiej. W tym okresie służyli tam proboszcz Rylikowski (Rybikowski) i ksiądz Bakszyn (Bakszyc). Obaj uważali się za Litwinów i z niechęcią odnosili się do Polaków. W czasie egzekucji stali w oknach plebanii, uśmiechali się z zadowoleniem i komentowali: Polakom tak i trzeba. Wkrótce potem, w dniach 7, 8 i 9 lipca 1919 roku Merecz został zajęty przez dwa szwadrony polskie, które przybyły z nieodległych terytoriów pod polską administracją. Dowiedziawszy się od miejscowych mieszkańców o incydencie, żołnierze polscy postanowili zabrać obu księży ze sobą. Wydarzenie to spotkało się z rewanżem ze strony litewskiej – komenda litewska aresztowała 40 mieszkających w Mereczu Polaków. Ponieważ nie udało im się postawić żadnych zarzutów, Litwini wydali im polecenie posprzątania pomieszczenia pełnego odchodów, śpiewając pieśń „Boże, coś Polskę”. Zdarzenie to wstrząsnęło mieszkańcami Merecza, w tym także miejscowymi Litwinami i ŻydamiLietuvos Mokslu Akademijos Biblioteka, Fond 13, Ap. 1 B. 103, k.