Większość jego prac nadal uważa się za aktualne.

Oprócz pracy naukowej Goldziher prowadził dziennik z bardzo osobistymi uwagami, refleksjami, zapisami z podróży i życia codziennego. Doczekał się on publikacji w języku niemieckim pt. Tagebuch. Oto jedna z jego refleksji na temat islamu, zaczerpnięta z jego dziennika:

„W ciągu tych tygodni wczułem się tak namacalnie w ducha islamu, że ostatecznie nabrałem wewnętrznego przekonania, iż ja sam jestem muzułmaninem, i przy całym rozsądku odkryłem, że to jedyna religia, która, nawet w procesie doktrynalnego i oficjalnego kształtowania się, jest w stanie zadowolić umysły filozoficzne. Moim ideałem było podnieść judaizm do podobnego poziomu racjonalnego. Islam, jak pouczyło mnie doświadczenie, jest jedyną religią, w której składnikom zabobonnym i pogańskim zagraża nie racjonalizm, ale doktryna ortodoksyjna”.

W Kairze Goldziher modlił się nawet jak muzułmanie: „Wśród tysięcy pobożnych dotykałem czołem podłogi meczetu. Nigdy w życiu nie byłem bardziej rozmodlony, szczerzej oddany, niż w tamten podniosły piątek”.The Jewish Discovery of Islam by Martin Kramer