Projekt gry mały|John Romero w 2012 roku|alt=Kolorowe zdjęcie twarzy uśmiechniętego mężczyzny z długimi czarnymi włosami, w okularach W listopadzie Hall przedstawił dokument projektowy, który nazwał „Doom Bible”. Opisywał w nim fabułę, historię tła i cele projektu. Zaproponował horror science fiction, w którym naukowcy na Księżycu otwierają portal, przez który następuje inwazja obcych. Na kolejnych poziomach gracz odkrywa, że obcy są demonami, a piekło stopniowo opanowuje wygląd poziomów. Johnowi Carmackowi nie tylko nie podobała się proponowana fabuła. Odrzucał w ogóle pomysł, by gra miała fabułę: „Fabuła w grze jest jak fabuła w filmie porno. Oczekuje się, że będzie, ale nie jest aż tak ważna”. Zamiast rozbudowanej historii chciał skupić się na innowacjach technicznych. Zamierzał porzucić znany z Wolfensteina podział na poziomy i epizody na rzecz szybkiego, ciągłego świata. Hallowi ten pomysł się nie podobał, ale reszta zespołu poparła Carmacka. Przez kolejne tygodnie Hall przerabiał Doom Bible, by dopasować dokument do technicznych pomysłów Carmacka. Zespół zrozumiał jednak, że przy ówczesnych ograniczeniach sprzętowych jednolity świat, o którym myślał Carmack, jest niemożliwy.