Sikorski uważał, że niespodziewany powrót Abałkina na Ziemię oznaczał, że stał się on niebezpiecznym agentem Wędrowców.
Kammerer nie wierzy, że Abałkin stanowi zagrożenie, lecz sugeruje, że jest to test psychologiczny stworzony przez Wędrowców i porównuje to do sytuacji w której człowiek umieszcza żuka w mrowisku by obserwować reakcje zaalarmowanych mrówek.
Ostatecznie Abałkin przybywa dobrowolnie do Sikorskiego i Kammerera i dowiaduje się prawdy o swoim pochodzeniu. Żąda, by zostawić go w spokoju, ale Sikorski nakazuje Kammererowi go śledzić, podczas gdy sam wyrusza do Muzeum Kultur Pozaziemskich. Kammerer, przewidując co nastąpi, próbuje przekonać Abałkina by opuścił Ziemię dla własnego bezpieczeństwa, jednak bezskutecznie. Abałkin wchodzi do Muzeum, gdzie zostaje postrzelony trzykrotnie przez Sikorskiego i umiera kilka milimetrów od swojego „detonatora”.
Kategoria:Twórczość braci Strugackich Kategoria:Powieści fantastycznonaukowe z 1979 roku Kategoria:Rosyjskie powieści fantastycznonaukowe