Przed krwawym starciem liczba strat północnego sąsiada Jemenu była równa 9 zabitych żołnierzy.
26 grudnia podano, iż w saudyjskim bombardowaniu zginął przywódca rebeliantów Abdul-Malik al-Huti. Jednak dwa dni później rebelianci zdementowali informacje, podając, iż al-Huti żyje.
31 grudnia w Sada doszło do starcia wojska jemeńskiego z rebeliantami w wyniku czego poległo 11 szyickich bojowników. Jemeńskie lotnictwo wspierające armię, zniszczyło pojazd, który był wyładowany ładunkami wybuchowymi. 1 stycznia 2010 roku prezydent Jemenu Ali Abdullah Saleh, opublikował wiadomość w której wezwał bojowników do zaprzestania przemocy, przyjęcia zawieszenia rozejmu oraz uwolnienia pojmanych cywilów i wojskowych.
W dniach 3–4 stycznia 2010 roku saudyjskie lotnictwo dokonało bombardowania kryjówek szyickich rebeliantów w prowincji Sada, co spowodowało śmierć 16 bojowników.