14 grudnia lotnictwo Stanów Zjednoczonych przeprowadziło na terenie Amran, Hajjah i Sada 28 nalotów, w wyniku których śmierć poniosło co najmniej 120 osób, a 44 odniosło rany. Rebelianci oskarżyli USA o popełnienie masakry na jemeńskich obywatelach, gdyż bomby miały uderzyć w obszarach zamieszkałych przez uchodźców. Kolejne ataki miały miejsce 18 grudnia. W niefortunnym nalocie w prowincji Abyan zginęło 63 cywilów, w tym 28 dzieci, a rannych zostało co najmniej 90 osób. thumb|250px|Saudyjskie samoloty uderzeniowe Tornado bombardowały pozycję szyickich rebeliantów 20 grudnia lotnictwo saudyjskie dokonało nalotu na miasto Al Nadheer w Sada. Rebelianci twierdzą, iż zginęło 54 ludzi. Następnie w mieście Zawa armia lądowa stoczyła potyczkę z bojownikami, podczas której oddano ponad 200 strzałów.
22 grudnia rebelianci odparli atak sił saudyjskich powodując duże straty w szeregach wojsk północnego sąsiada Jemenu. W bitwie, która rozegrała się pod miejscowością Jabiriya na granicy saudyjsko-jemeńskiej zginęło aż 64 saudyjskich wojskowych. Bojownicy po tym wydarzeniu ponownie licznie powrócili na terytorium prowincji Sada. Po bitwie strona saudyjska potwierdziła, iż od początku listopadowej interwencji poległo 73 żołnierzy.