Starsi historycy opowiadają o Wenedach, że pierwotnie byli to ludzie bardzo pokojowi, zajmujący się uprawą ziemi oraz praktykujący surową uczciwość oraz cnotę gościnności. Dopiero późniejsze wojny i łupieżcze wyprawy zmieniły ich charakter, sprawiając że stali się surowi, dzicy, zachłanni, mściwi i okrutni. Pisarze chrześcijańscy opisują ich jako najbardziej surowych i dzikich barbarzyńców. To, że Wolinianie nie stanowili wyjątku, wynika ze słów zawartych przez Daniela Cramera w „Kronice Kościołów Pomorskich” (), który określa Wolinian (pod nazwą Juliner) jako „wrednych i barbarzyńskich”. Również w późniejszych czasach ich zachowanie nie było lepsze, gdyż w tym samym dziele jest napisane o próbach nawracania przeprowadzonych przez Ottona z Bambergu: Mimo tych osądzających opinii, Wolinianie (a właściwie Julinanie) są opisywani z uznaniem za zachowanie wierności i wiary oraz za to, że byli gościnnymi ludźmi, którzy pozostali takimi nawet w okresie zepsucia. Zauważa to także Cramer, pisząc o mieszkańcach ziemi, do której należy Wolin: