Daniel Passent nie przyznawał się do współpracy z SB. Twierdził, że „został zarejestrowany i obdarzony pseudonimami bez własnej wiedzy”. W 2007 wystąpił do sądu z wnioskiem o przeprowadzenie autolustracji. Sądy lustracyjne dwóch instancji odmówiły wszczęcia postępowania z uwagi na to, iż nie pełnił funkcji publicznej w rozumieniu ustawy lustracyjnej.
W 2016 Instytut Pamięci Narodowej opublikował list Daniela Passenta do Czesława Kiszczaka z 1984, w którym dziennikarz wyrażał poparcie dla realizowanej przez niego polityki.
„Zapłaciłem swoją cenę krytyki, nawet wrogości, ale nie mam żalu, tylko jeden wniosek: nikt ci tak nie zaszkodzi, jak ty sam. Mogą wieszać na tobie psy, ale czytają, i gotują się ze złości, że inni też czytają. Czytelnicy mnie jednak nie opuścili. Gdyby nie oni, toby mnie tu nie było” – pisał w 2018 roku.mały|Grób rodzinny Daniela Passenta na cmentarzu wojskowym na Powązkach
Życie prywatne Z nieformalnego związku z poetką Agnieszką Osiecką miał córkę Agatę (ur. 4 lutego 1973). Przez ponad 30 lat był żonaty z Martą Dobromirską.
Cierpiał na chorobę Parkinsona. Zmarł 14 lutego 2022 w wieku 83 lat. 25 lutego 2022 został pochowany na cmentarzu wojskowym na Powązkach w Warszawie (kwatera: A 25-TUJE-15).