Złapano też kilku operatorów sprzętu radiowego, którzy nie potrafili poprawnie wypowiedzieć polskich fraz i zdradzili swoją niemiecką tożsamość.
Struktura W skład niemieckiego podziemia wchodził szereg mniejszych i większych organizacji, niemających często ze sobą żadnego powiązania, ani też nie podlegających jakiemuś centralnemu kierownictwu. W polskiej historiografii określa się je, niepoprawnie, zbiorczą nazwą Werwolf – od największej i najwcześniej, odgórnie utworzonej organizacji. Struktura organizacyjna opierała się na istniejącym podziale administracyjnym. Najmniejszą jednostką siatki była komórka wiejska na czele z dowódcą (Dorfführer), składająca się przeważnie z 7-10 osób. Te z kolei podlegały komórce gminnej, w skład której wchodziło zwykle 5-6 komórek wiejskich. Każdy powiat liczył 30-50 komórek podstawowych w sile do 400 członków. Sztab powiatowy na czele z Kreisführerem składał się z kilku (5-6) osób. Komórki powiatowe podporządkowane były organizacyjnie okręgowym, czyli wojewódzkim, którymi to kierowali gauleiterzy. Struktura ta nieco przypominała schemat organizacyjny NSDAP.