W 1944 r. turyści zaglądali tu jednak zdecydowanie rzadziej, a ich miejsce zaczęły zajmować grupy partyzantów, z których wielu, zwłaszcza po wybuchu słowackiego powstania narodowego, znajdowało nocleg w schronisku. W odwecie 31 października przed południem oddział niemieckich żołnierzy z Vrútek na oczach gospodarzy podpalił schronisko, które zgorzało do szczętu. Przez kilka następnych lat nad pogorzeliskiem wznosił się jedynie murowany komin.
Po wojnie Mikuláš Mlynarčík, już jako prezes Żylińskiego Oddziału KSTL, zainicjował odbudowę schroniska. Jego głównym budowniczym, a następnie pierwszym chatárem został Gejza Burčík, który od 1 września 1948 r. gospodarzył potem pod Suchým wraz ze swoją małżonką, Hanką. 15 maja 1947 r. rozpoczęto budowę budynku gospodarczego. Cały materiał wynoszono na plecach lub na grzbietach mułów spod ruin zamku Starý hrad. Latem prace przyhamowały na skutek zagrożenia, jakie w tym rejonie wywoływały oddziały UPA, uchodzące z terenów Bieszczadów w kierunku granicy austriackiej i toczące w tym rejonie potyczki ze służbami czechosłowackimi. Ostatecznie do zimy zgromadzono cały materiał, a wiosną 1948 r. ośmiu cieśli w trzy dni postawiło główną konstrukcję budynku. Obiekt, o podobnych gabarytach co pierwsze schronisko, lecz o wiele ładniejszy, ukończono latem 1949 r.