Wydarzenia te nie miały jednak dużego wpływu na życie codzienne mieszkańców wyspy – podobne okresy aktywności wulkanu miały miejsce także wcześniej, w 1792 i 1851 roku, i nie wzbudziły one teraz większych obaw.
26 kwietnia na Saint-Pierre spadł deszcz popiołu. Po tym wydarzeniu 27 kwietnia zorganizowano małą ekspedycję na szczyt wulkanu. Jej uczestnicy zaobserwowali, że drugorzędny krater Étang Sec („Suchy Staw”) o szerokości 180 metrów, który uchodził dotąd za wygasły, wypełniony był wrzącą wodą. Na obszarze Terre Fendue („Szczeliniasta Ziemia”) między Étang Sec a małym jeziorem głównego krateru Lac des Palmistes dostrzeżono parę wydostającą się z licznych szczelin i pęknięć w skale. Jeszcze w czasie trwania wyprawy mieszkańcy Saint-Pierre po raz pierwszy poczuli w mieście zapach siarki.
Trzy dni później, tj. 30 kwietnia, spływające z wulkanu rzeki Roxelane i Rivière des Peres wystąpiły z brzegów. Ich wody niosły ze sobą liczne pnie drzew i odłamki skalne. Jeszcze tego samego dnia na położone w pobliżu Saint-Pierre miejscowości Le Prêcheur i Saint Philomene spadł deszcz popiołu wulkanicznego.