8 stycznia 1988 profesor Mikołaj Kozakiewicz przeprowadził rozmowę na temat „Hiacynta” z generałem Czesławem Kiszczakiem. Minister przyznał, że Milicja posiada „różowe teczki”, ale zastrzegł, że obejmują one tylko powiązanych ze sprawami kryminalnymi. Kozakiewicz stwierdził później, że istnieją dowody, według których kartoteki dotyczyły także osób, które nigdy nie były w nie zaangażowane. Podczas tego samego spotkania doszło też do rozmowy na temat rejestracji pierwszego stowarzyszenia LGBT w Polsce. Teoretycznie prawo do swobodnego zrzeszania się było gwarantowane przez konstytucję PRL-u, w praktyce nie było ono egzekwowane.
Wniosek do IPN We wrześniu 2007 dwóch działaczy na rzecz osób LGBT – Szymon Niemiec i Jacek Adler – złożyło do IPN wniosek o ściganie gen. Czesława Kiszczaka za wydanie rozkazu rozpoczęcia „Akcji Hiacynt”.