Po uzyskaniu rządowych dotacji, FCM nie robi nic, aby wywiązać się ze swoich zobowiązań.

Kiedy 15 września 1916 na placu boju po raz pierwszy pojawiły się brytyjskie czołgi, odnosząc przy tym niespodziewany sukces, francuska opinia publiczna zaczęła się domagać informacji na temat stanu przygotowań Francji do produkcji czołgów. Zaniepokoiło to wielce generała Moureta, który nic nie wiedział na ten temat. Po krótkim dochodzeniu dowiedział się, ku swojemu zaskoczeniu, że FCM nie zrobiło jeszcze nic w tej sprawie. 30 września postanowił więc wziąć sprawy we własne ręce i odbył naradę z Louisem Renaultem, błagając go o pomoc – Renault zgodził się.

Louis Renault skonsultował się następnie z własnym zespołem projektowym, który właśnie ukończył rewolucyjny Renault FT-17, i ku swojemu zadowoleniu, dowiedział się, że jego najzdolniejszy inżynier Rodolphe Ernst-Metzmaier prywatnie rozpoczął już wcześniej projektowanie takiego czołgu. Bardzo szybko skonstruowano drewniany model naturalnej wielkości takiego czołgu, który został zaprezentowany „Komitetowi Konsultacyjnemu ds. Artylerii Szturmowej” 17 stycznia 1917. Projekt tego czołgu był w tym czasie zdecydowanie najbardziej nowoczesną i zaawansowaną konstrukcją na świecie.